Logo
knajpy.krakow.pl
niedziela, 17 grudnia 2017 

Forum o Krakowie

Find a place
Random photo
8 dzień tygodnia
Kliknij by wyświetlić informację o knajpie
gallery >>
Recently added
Czajownia Kraków
Kawiarnia Stopklatka
Royal Art Cafe
Kabaret
Ministerstwo
więcej >>
 Opowiadania
Opowieści z Knajpy - odcinek dziewiętnasty
Wersja Herr Kufelskiego
Słońce jasnymi strugami wlewało się na dno lasu. Gałęzie, poruszane lekkimi westchnieniami wiatru, strząsały z siebie ostatnie krople rosy. W powietrzu pachniało igliwiem i rześkością. Szlak pod stopami choć wąski, nie sprawiał żadnych trudności. Nogi pracowały ochoczo, pnąc się pod górę.Zobacz więcej
Opowieści z Knajpy - odcinek osiemnasty
Dwie niewielkie postacie spoglądały z góry na tkwiącego pośrodku Knajpy, Pana Kubecka, który pochylał się nas czymś i klął szkaradnie. Wymieniły zatroskane spojrzenia. Zobacz więcej
/artykuly/82Opowieści z Knajpy - odcinek siedemnasty
W Knajpie panował nieznośny upał i zaduch. Pan Kubecek postanowił przeczekać. Sam przyszedł, sam sobie pójdzie – takie było jego stanowisko w tej sprawie i on je podzielał. W tym czasie upał i zaduch konferowały gdzieś pod sufitem:Zobacz więcej
Opowieści z Knajpy - odcinek szesnasty
W Knajpie panował chód i nostalgia. Pan Kubecek czuł się źle. Sądził, że kilka łyków z piersióweczki załatwi sprawę, ale im więcej w siebie wlewał, tym jego stan się pogarszał. Herr Kufelski drzemał, na stoliku, opodal, chrapiąc jak niedźwiedź. Pan Kubecek bez złości szturchnął go lekko. Na moment lokomotywowe dźwięki ustały, by podnieść się po kilku chwilach na nowe wyżyny hałasu i irytacji. Zobacz więcej
Opowieści z Knajpy - odcinek piętnasty
Marazm zdawał się aż spływać po ścianach Knajpy, topiąc ją w skłębionych oparach nudy z delikatnie roziskrzonymi drobinami absurdu. Pan Kubecek nerwowo łykał raz po raz z Piersióweczki i drapał się za uchem.Zobacz więcej
Opowieści z Knajpy - odcinek czternasty -świąteczny
Pan Kubecek stał sam, za barem wśród padającego miękkiego śniegu... -Hej! Chwila? Jakiego śniegu? - Pan Kubecek nie krył gniewnej konsternacji. Pociągnął z Piersióweczki – przecież jesteśmy w piwnicy, jak niby... -Zawsze pada, jak ja jestem – odezwał się głos zza drugiej strony baru. Zobacz więcej
Opowieści z Knajpy - odcinek trzynasty, jak sie okazało dla niektórych pechowy
Niebiesko-biała kula rozpalonego gniewu przemknęła mi koło ucha, z cichym sykiem zapalając kilka bardziej odważnie odstających kosmyków włosów. „Niedobrze” – pomyślałem – „Teraz to się dopiero wkurzył, widzę dziką furię w jego oczach”.Zobacz więcej
Opowieści z Knajpy - odcinek dwunasty
Teatrzyk „Zielona Flaszeczka” ma zaszczyt przedstawić: „Depresję jesienną” Zobacz więcej
Opowieści z Knajpy - odcinek jedynasty
Ekran telewizora powoli się rozjaśnia. Wskakuje obraz i fonia. Pojawia się sylwetka mężczyzny w wieku lat około 50. Ma zmęczone, ale śmiejące się oczy. Plan amerykański. Za nim dużo sprzętu do nagrywania i niewielka dziura w ścianie. Facet wydaje się zaaferowany i nad wyraz podniecony.Zobacz więcej
Opowieści z Knajpy - odcinek dziesiąty
Pan Kubecek powoli przekręcił piękny srebrny pierścien na smukłym kciuku. Refleksy światła zagrały po cichu (jak to fotony) i trochę wystraszone. Nasz bohater wychylił z namaszczeniem ostatni łyk. Uśmiechnął się. Zakręcił z czułością swoją Piersióweczkę i zadowolony mlasnął. Wtedy pojawiły się białe myszki. Sztuk dwie.Zobacz więcej
Opowieści z Knajpy - odcinek dziewiąty
Wśród bezapelacyjnie zapadającego wieczoru, przed zupełnie niepozornymi drzwiami, na całkowicie anonimowej ulicy, stoi absolutnie Bogusław Wołoszański. Wiatr rozwiewa jego bujną grzywę, w oku widać błysk lekko zaskoczonego szaleńca. Samotna lampa oświetla go blaskiem, który przy odpowiedniej ilości dobrej woli można nazwać krwawym...Zobacz więcej
Opowieści z Knajpy - odcinek ósmy
Powoli zbliżał się wieczór. Herr Kufelski napełniał kufel, a sam pełen był nadziei, że w ten nudny dzień stanie się coś, co warto będzie spisać w kronikach. Jeszcze nie wiedział, uczestnikiem jak strasznych zajść się stanie.... bo oto...Zobacz więcej
Opowieści z Knajpy - odcinek siódmy
- To coś musi znaczyć! – spanikował Herr Kufelski wywijając szklanym okiem. Pan Kubecek w odpowiedzi podrapał się za uchem. - Może tak, a może i nie... Zobacz więcej
Opowieści z Knajpy - odcinek szósty
Panu Kubeckowi wydawało się, że się przesłyszał, gdyż właśnie grzebał sobie w uchu, ale nie miał racji. Istotnie ktoś w Knajpie powiedział „przepraszam”. Obcość tego stwierdzenia nie mogła pozostać bez pewnej dozy atencji.Zobacz więcej
Opowieści z Knajpy – odcinek piąty
Pan Kubecek i Herr Kufelski, jak zwykle w słoneczne, sobotnie popołudnie, grali w szachy. Cenili sobie tę wyrafinowaną rozrywkę bardzo wysoko. Nie było nigdy tak istotnej rzeczy do zrobienia, by partyjka nie mogła się odbyć z właściwym sobie namaszczeniem i rytuałem. A zaznaczyć trzeba, że obydwaj byli szalenie, wręcz, zdolnymi szachistami.Zobacz więcej
Opowieści z Knajpy – odcinek czwarty
Poranek bynajmniej, w żaden widoczny sposób, nie zaskoczył Pana Kubecka. By coś mogło zaskoczyć coś trzeba robić. Pan Kubecek był zaś mistrzem w nie wykonywaniu żadnej czynności. Oczywiście to były tylko pozory, bo sekretnie popijał z piersióweczki i drapał się nieznacznie za uchem co jakiś czas.Zobacz więcej
Opowieści z Knajpy - odcinek trzeci
Herr Kufelski wypił na odwagę cały kufel na raz i powoli zbliżył się do kontuaru. W tym momencie jeden z zielonych bąbelków wyekspediował oczko w jego kierunku. Ten odskoczył jak oparzony i chwycił za pustą beczkę w celu całkowicie samoobronnym...Zobacz więcej
Opowieści z Knajpy – odcinek drugi
Pan Kubecek cieszył się popołudniowym spokojem, popijając Paskuctfo z małej piersiówki. Lekka senność zaczęła mu się podstępnie zakradać na powieki...Zobacz więcej
Opowieści z Knajpy – odcinek pierwszy
Zapraszamy wszystkich do Knajpy. Niezwykłej Knajpy - gdzie magia miesza się z realnością. Gdzie groteska zastępuje rzeczywistość sięgając nieotynkowanego sufitu, a wszędzie wokoło cuchnie spienionym absurdem. Gdzie Pan Kubecek czaruje swe Paskuctfo, a Herr Kufelski wybałusza oko. I to dopiero początek...Zobacz więcej
/artykuly/12Policja w Chill Oucie
Na czerwonym dywanie naszej oazy staje ciężki but odzianego w polowy mundur i oczojebną kamizelkę policstjanta. Myślę, że pierwsza reakcja wszystkich uczestników imprezy była identyczna – chłopaki przyszli się wychilloutować po lub w trakcie pracowitej nocy na ulicach Krakowa. Ale wrażenie to minęło nam równie szybko, jak szybko glany policaja podążyły w stronę operatora gramofonów...Zobacz więcej
Znajomi
– Ola?! Ola! Co tu robisz? - Co robię przed kiblem? Czemu błyskotliwość tego błahego pytania nieustannie i zawsze powala mnie na kolana?Zobacz więcej