|
|
 |
Janusz Radek w Rotundzie
“Dom za miastem” (Koncert przedstawiający materiał, którego nie ma po to aby był)
Wielu artystów próbujących tworzyć ambitniejsze rzeczy musi zmagać się z wytwórniami, które bezczelnie mają ochotę coś zarobić na ich materiale. A jak powszechnie wiadomo jest to utrudnione w wypadku mniej tandetnych produkcji. Takie problemy mają wszyscy twórcy – począwszy od Pata Methany a skończowszy na Anicie Lipnickiej.
Czasem wytwórnie zgadzają się stawiając drastyczne warunki albo wydając bardzo mały nakład. Ale istnieje też inna droga, można do całej sprawy podejść “od tyłu” i spróbować pokazać producentom, że ten materiał może się spodobać słuchaczom. I na ten właśnie pomysł wpadł Janusz Radek.
25 października w Rotundzie odbył się jego koncert pod hasłem “Dom za miastem”. Materiał ten jest o tyle szczególny, że poraz pierwszy sam wykonawca jest jego autorem. Na swoich wcześniejszych płytach (“Serwus Madonna”, “Królowa Nocy”) artysta sięgał po cudzy materiał, który interpretował na swój sposób dobierając go tak aby z poszczególnych pozornie zupełnie różnych piosenek odpowiednio dobranych stworzyć logiczną opowieść. Janusz Radek jest autorem większości tekstów, reszta została napisana przez Roberta Kasprzyckiego. Również muzyka jest dziełem autora, choć w aranżacji pomagał mu klawiszowiec - Paweł Piątek , oprócz niego na scenie pojawili się , Józef Michalik gitara basowa, kontrabas, Krzysiek Łochowicz - gitara, Sławomir Berny - instrumenty perkusyjne.
Janusz Radek wraz z zespołem opowiada historię życia pewnej jednostki ludzkiej (bez jakichkolwiek osobistych podtekstów). W swoim przedstawieniu sięga po przeróżne formy i stylistyki, za każdym razem zachwycajšc widownie. Czasem rozśmieszając do łez, czasem wzrusza poruszając najczulsze strony w każdym z widzów, nieodmienne pozostaje tylko doskonałe wykonanie każdego numeru. Na uwagę zasługuje nie tylko świetny głos artysty, ale również jego wyczucie ciała na estradzie – niektóre piosenki były przez niego również odgrywane. Zastanawiałam się kiedyś, czy piosenkarze tacy jak on nie mają zbyt wielkiego problemu z zauroczonymi fankami i być może dlatego najbardziej pod względem gry aktorskiej przypadł mi do gustu utwór, w którym artysta jawnie flirtował z widownią jednocześnie puszczając do niej oko. Sprawiło to wrażenie jakby żartował z samego faktu, że może być podmiotem miłości z plakatu. Jedynym mankamentem występu mogła być dla mnie muzyka, a raczej sposób rozłożenia środka ciężkości pomiędzy nią a tekstem. Zdecydowanie większy nacisk położony został na tekst, któremu podporządkowana została linia melodyczna (stała się ona tłem), zapewne przez to nieco uboższa niż mogła by być, gdyby współistniała z tekstem na równych prawach. Myśle iż ten koncert pokazał bardzo jaskrawo to, że grając coś ambitniejszego i dodatku różnorodnego można zafascynować widownie. Tym bardziej mam nadzieje, że do podobnego wniosku dojdą szefowie którejś z wytwórni płytowych, bo szkoda by było gdyby tak się nie stało. |
 
|
| Zespół knajpy.krakow.pl nie odpowiada za treść komentarzy, zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania bądź skracania ich treści jeśli jest niezgodna z regulaminem forum. Dane osób umieszczających komentarze są logowane i w razie naruszenia prawa lub dobrego imienia osób trzecich mogą zostać przekazane odpowiednim instytucjom. |
 |
| Nika (2006-08-22 09:02:18, IP: 80.55.172.x) |
| Chciałabym dokonać pewnej poprawki tego tekstu. Powyżej napisano „Janusz Radek jest autorem większości tekstów, reszta została napisana przez Roberta Kasprzyckiego.”- jest to nieprawda. Owszem, większość tekstów jest napisana przez Janusza Radka i Roberta Kasprzyckiego. Są jednak dwa utwory, których tekst to wiersze Haliny Poświatowskiej- „Halina” i „Sheila” |
|
|
|
/ |
|
 |
| Nika (2006-08-22 09:08:47, IP: 80.55.172.x) |
| „Zdecydowanie większy nacisk położony został na tekst”- to mankament? Nie sądzę. Moim zdaniem tak powinno być. W innym wypadku publiczność skupiłaby się bardziej na muzyce, a nie wokalnym wykonaniu utworów. A przecież w tym „wszystkim” chodzi o to, aby dostrzec wokalne umiejętności artysty, a nie wsłuchiwaniu się w muzykę, która „ mogłaby współistnieć z tekstem na równych prawach” |
|
|
|
/ |
|
|
|
|