|
|
09 kwietnia 2003 |  |
Gdzie jest zielona trawka, czyli rozważania o nagłym nawrocie zimy i dalekich podróżach w poszukiwaniu zaginionego ciepła.
Zima wróciła do nas, pewnie chce nam pogrozić palcem i pokazać żebyśmy sobie za dużo nie wyobrażali. A wyobraźnia pracuje, i odsłania to, co zasłonięte (co możliwe jest tylko w cieplejszym klimacie). A klimat, wiadomo gdzie, można znaleźć tylko w krakowskich knajpkach. Powiedział mi przed chwilą kolega z akademika, że skoro tak zimno, to się odechciewa wychodzić, jak tylko pomyśli że musiałby wrócić. A że powroty z lokali bywają niełatwe, to się i dziwić nie należy. Kiedyś jak zasiedzieliśmy się w knajpce w Inverness (gdzie ciepła szukaliśmy wytrwale), to trzeba było dwóch rowerów, autobusu, pociągu, promu i jednego malucha, by nas szczęśliwie do grodu krakowskiego dowieźć. A że radość była z tego powrotu niezmierna, więc uczciliśmy ją w ulubionym lokalu przy niejednym kufelku. Tak to dowiedzieliśmy się, że warto iść, by móc wrócić, by było co uczcić. Yyyp! Pozdrawiam.
Radek |
 
|
| Zespół knajpy.krakow.pl nie odpowiada za treść komentarzy, zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania bądź skracania ich treści jeśli jest niezgodna z regulaminem forum. Dane osób umieszczających komentarze są logowane i w razie naruszenia prawa lub dobrego imienia osób trzecich mogą zostać przekazane odpowiednim instytucjom. |
|
|
|