Logo
knajpy.krakow.pl
sobota, 19 maja 2012 

Forum o Krakowie

Find a place
Random photo
Café Szafé
Kliknij by wyświetlić informację o knajpie
gallery >>
Zaproś do dyskusji
Stąd możesz zaprosić do dyskusji znajomych
 
 Temat tygodnia 02 listopada 2005archiwum
Kliknij żeby powiększyćŚcianka w Łubu Dubu Niedzielny wieczór. Dookoła niebieskie ściany sali koncertowej w Łubu-Dubu. Pierwsze dźwięki – schizofreniczne Intro. Początek podróży daleko poza rzeczywistość, w świat własnej podświadomości, w baśniowe krainy muzyki zespołu Ścianka.

Po psychodelicznym wstępie przyszła pora na zaskakującą zmianę klimatu. Przeważały utwory energetyczne, idące zdecydowanie bardziej w stronę piosenek rockowych niż w kierunku tak charakterystycznych dla Ścianki rozbudowanych pejzaży muzycznych. Nie zabrakło jednak utworów oryginalnych, bo nawet na pozór dość tradycyjna piosenka skomponowana przez Macieja Cieślaka wymyka się schematom i rozwija skrzydła pełne barw, których nie da się opisać. Do takich z pewnością należy nowa kompozycja Martha On The Beach – początkowo delikatna, liryczna wprowadzająca w klimat spokojnego letniego dnia oświetlonego blaskiem słońca, by nagle ukazać wzburzone morze zapowiadające sztorm w sierpniowy wieczór. Publika jednak wyraźnie czekała na znane utwory. Na pierwsze dźwięki kawałka Sopot z pierwszej płyty zespołu rozległy się gromkie brawa i powoli wszyscy rezygnowali ze swych pozycji siedzących - jakże sprzyjających medytacji. Atmosferę podgrzał też niesamowity utwór Ja nie oraz przepiękne Piórko. Tyle z utworów publikowanych – dla mnie wystarczająco. Zwłaszcza, że zespół nie zapomniał o starych kawałkach, jak choćby Piosenka no. 1, która powstała 11 lat temu (!) oraz o muzycznych bajeczkach – pojawiła się Letnia przygoda żuka Władysława (w wersji przearanżowanej) oraz Przygody smutnego rycerzyka zagrane w czasie głównej części koncertu oraz w ramach drugiego bisu jako dobranocka dla publiczności. Niewątpliwie Przygody... uspokoiły nastroje po granym chwilę wcześniej utworze Pan Planeta – kompozycji zapowiadającej nową płytę Ścianki, pełnej agresywnych, schizoidalnych dźwięków wspomaganych zdeformowanym wokalem Macieja Cieślaka: „Pan Planeta, Pan Planeta, zagniewany pan...”. Ogólny zachwyt wśród publiczności dawał wyraźnie do zrozumienia, że podobało się nie tylko mnie. Zmiana składu dobrze zrobiła zespołowi. Michał Biela poza ogromnym talentem wniósł do Ścianki energię i radość grania. Niedzielny wieczór potwierdził moje wcześniejsze przeświadczenie, że koncerty zespołu Ścianka w Łubu-Dubu należą do wydarzeń wyjątkowych. Potem już tylko „niebieska ławka zabrała nas wszystkich do nieba” – zupełnie jak w tekście piosenki Miasta i nieba z płyty Białe wakacje. Po koncertach Ścianki powrót do rzeczywistości wydaje się zawsze czymś nieprawdopodobnym. Bo lepiej zostać w świecie szmaragdowego okrętu z pokładem pełnym chmur... P.S. Kwestię suportu, który miał rozgrzewać publiczność przed koncertem Ścianki, postanowiłam taktownie pominąć. Przeniosłam się na ten czas do baru, gdzie w wersji grzecznie szeptanej krążyło kilka zdań: „Jak oni się nazywają? Poza? Tak, adekwatnie... Skąd ich wytrzasnęli???”. Dla mnie pseudoartyzm, pseudoawangarda i niestety również pseudomuzyka... I nie wiem, skąd się wzięli jako suport Ścianki. Na pewno nie z polecenia zespołu, którego skład również siedział przy barze wykrzywiając się znacząco i dołączając do komentarzy ogółu...

iris     

Wasze opinie Utworz nowy watek

Zespół knajpy.krakow.pl nie odpowiada za treść komentarzy, zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania bądź skracania ich treści jeśli jest niezgodna z regulaminem forum. Dane osób umieszczających komentarze są logowane i w razie naruszenia prawa lub dobrego imienia osób trzecich mogą zostać przekazane odpowiednim instytucjom.
st.rura (2005-11-03 17:19:47, IP: 83.29.47.x)
ładnie ładnie,zdolna bestia. support się chyba pisze przez dwa p :P a Pan planeta to podobno jakas bajeczka z dawnych lat..czy moglo byc inaczej,sama powiedz?
Dodaj komentarz / Utworz nowy watek
(2005-11-03 18:55, IP: 83.29.47.x)
iris (2005-11-04 03:05:59, IP: 83.16.48.x)
SUPORT ( z francuskiego - podpora, wspornik) - stąd własnie pochodzi określenie zespołu wspomagającego gwiazdę wieczoru. Po polsku pisze się przez jedno s. Źtódło: Władysław Kopaliński, Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych, Warszawa 1994r
iris (2005-11-04 03:07:04, IP: 83.16.48.x)
jedno p oczywiście ;p
iris (2005-11-04 03:49:08, IP: 83.16.48.x)
Pan Planeta? Tak, sama oglądałam jak byłam mała i chyba mi się podobało nawet :)
michal biela (2005-11-09 07:44:54, IP: 83.22.233.x)
PROTESTUJE, JA PRZY BARZIE NIE SIEDZIALEM I SIE NIE WYKRZYWIALEM! potem ktoś pomyśli żem świnia. pzdr dla wszystkich z łubudubu, miło , że się komuś podobało
iris (2005-11-11 04:31:03, IP: 83.16.48.x)
No okej, Maciek siedział, skoro już tak musi być personalnie. A wykrzywiał się do mnie osobiście. Zresztą - sam przyznaj - ten zespół do najlepszych nie należał. A tak BTW to czekamy na Kristen (11 grudnia, tak?). pozdrawiam!
Dodaj komentarz / Utworz nowy watek
sydney (2006-03-12 06:10, IP: 80.55.109.x)
mozna podzierzyc naprawde duze cyce w rekach dojrzalych kobiet
Dodaj komentarz / Utworz nowy watek